Dziś takie krótkie podsumowanie mojej aktywności fizycznej. Przyszedł maj miesiąc już prawie letni i moje wyniki nadpodziw się zwiększyły. Osiągając najlepsze rezultaty w tym roku. Więcej »

W tym roku majówka z jednym dniem urlopu trwała 5 dni. Chciałem, aby ten czas oprócz chwil uroczystych przysługujących rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja spędzić i na sportowo i rekreacyjnie.

Więcej »

Mówi się Święta, Święta i po Świętach, ale Święta Zmartwychwstania Jezusa są najważniejszymi w liturgii katolickiej. To one dają siłę, wiarę i nadzieję na cały kolejny rok. Potrzebne to jest w życiu rodzinnym, pracy, a także jak u mnie sportowym.

Więcej »

Wcześniej pisałem o swoim sezonie biegowym, dziś druga strona medalu, czyli działalność stowarzyszenia Żyr.A.F.A. i w nim mój udział. Charakterystyczną cecha w nim jest turystyka rowerowa. Jeździmy razem i osobno, ale sezon jak co roku otwieramy dużą grupą z zaprzyjaźnionymi miastami jak Żyrardów, Sochaczew, Grodzisk Maz., Skierniewice i inne w topieniu marzanny. Potem spotkanie integracyjne w Grodzie na Białynie.

Więcej »

Rok 2018 przeszedł do historii. Chociaż bardzo zwolniłem z bieganiem ze względów zdrowotnych to chodzenie o kijkach sprawiało mi dużo przyjemności i satysfakcji. To właśnie w drugiej połowie stycznia kiedy spadł pierwszy śnieg w ciągu tygodnia pokonałem swoje dwa pierwsze półmaratony na śniegu.  Więcej »

Kiedy biegałem zimą szczególnie okres śnieżny to były krótkie dystanse i bieżnia. Od kiedy przerzuciłem się na marsze, marszobiegi lub kijki to wszystko się zmieniło. Dystans się wydłużył i zima stała się bardziej atrakcyjna i bardziej przyjazna dla organizmu. W ubiegłym roku w styczniu pokonałem dwa razy półmaraton w lesie i w śnieżnej scenerii. Więcej »

Przepraszam, że dopiero teraz – awaria komputera – ale chciałem pokazać jak przeszły święta 100-lecia niepodległości dla mnie.

Tegoroczne święta przeciągnęły się na trzy dni. W sobotę przy ładnej słonecznej pogodzie z żoną urządziliśmy sobie taki rodzinny rajd rowerowy wokół miasta. Więcej »

Długi listopadowy weekend. W czwartek pierwszego zaduma nad grobami bliskich. W piątek piękny dzień polskiej złotej jesieni. Zdecydowałem się na pokonanie kolejnego już 5 w tym roku półmaratonu o kijkach z elementami biegowymi w czasie 2:50 h.

Więcej »

Dziś minął tydzień gdy uczestniczyłem po raz trzeci w Maratonie Warszawskim. To już historia, zakwasy minęły, ale pozostała pamięć i sporo zdjęć wykonanych przez Fotomaraton. Oto niektóre.

Więcej »

4.IX.2013 r. dzień jak co dzień, ale pamiętny. To wtedy wyszedłem z domu i przebiegłem swoje pierwsze kilometry. Pięć lat, w których wiele zmieniło się w moim życiu, może nie tak w domowym, ale w moim nastawieniu do życia.

Więcej »